Debata wyborcza – czyli jak funkcjonują media w Rokietnicy

Media w Rokietnicy
Podziel się tym wpisem ze znajomymi

Szanowni Sąsiedzi, dziś zapraszam Was na medialne studium przypadku prosto z Rokietnicy. Artykuł miał się ukazać w zeszłym tygodniu, ale przed publikacją postanowiłem zasięgnąć opinii eksperta z dziedziny mediów społecznościowych, aby zweryfikować fakty. Dziś podzielę się z Wami swoimi ustaleniami.

WÓJT DERECH ZAPRASZA NA DEBATĘ

5 kwietnia 2024 w końcówce kampanii samorządowej, tuż przed ciszą wyborczą w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Rokietnicy odbyła się debata kandydatów na wójta naszej gminy. Wzięło w niej udział dwóch kandydatów: Bartosz Derech (KWW Bartosz Derech) – członek PO i Jan Ziembiewicz (KW PIS)

Z racji niewielkich rozmiarów sali Gminnego Ośrodka Kultury nie było możliwości pomieszczenia wszystkich zainteresowanych mieszkańców w tym pomieszczeniu.

Wójt Derech poinformował na swoim profilu na facebooku o możliwości oglądania transmisji na żywo u siebie oraz na profilu należącym do jednego z radnych

DEBATA TYLKO W MEDIACH RADNEGO

Podczas trwania debaty i po jej zakończeniu mieszkańcy zgłaszali wójtowi brak możliwości obejrzenia tego wydarzenia. Mimo to wójt konsekwentnie odsyłał zainteresowanych bezpośrednio do prywatnej strony swojego radnego, gdzie debata miała być dostępna dla każdego. Niestety nie była, ani podczas transmisji, ani po jej zakończeniu.

debata kandydatów na wójta Rokietnicy

MAŁA CENZURA WOKÓŁ NAS?

Brak dostępności transmisji i nagrania z debaty dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców może wynikać z blokady treści nałożonej przez radnego. Radny mógł ręcznie ograniczyć możliwość oglądania debaty na swojej stronie FB do wybranej grupy osób. To jest technicznie możliwe. Wójt Derech udostępniając tą transmisję z tymi ograniczeniami również nie dał możliwości zapoznania się z debatą wszystkim mieszkańcom, którzy chcieli ją obejrzeć. Tu robi się nieciekawie, bo mówimy o ograniczaniu dostępu do informacji.

Warto powiedzieć czym jest informacja publiczna i kto ma do niej prawo. Według zapisów ustawy, Informacją publiczną jest każda informacja o działalności osób oraz instytucji, które pełnią funkcje publiczne, wykonują zadania publiczne lub gospodarują środkami publicznymi. Zatem debata z udziałem wójta jest informacją publiczną

PRAWO DO INFORMACJI GWARANTOWANE PRZEZ KONSTYTUCJĘ

„Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne…” – Art. 61 Konstytucji RP

Ograniczanie tego prawa jest możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach. Transmisja debaty wyborczej do nich nie należy i jako informacja publiczna powinna być powszechnie dostępna. Ograniczanie obywatelom prawa do informacji stanowi naruszenie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W demokratycznym państwie prawa to jest niedopuszczalne.

TROCHĘ SKANDAL, TROCHĘ NIEWIEDZA

Psucie i naciąganie prawa znamy niestety z ogólnopolskiej polityki na poziomie rządu, sejmu czy nawet prezydenta. Jednak jako obywatele powinniśmy głośno sprzeciwiać się naruszeniom Konstytucji na  najniższym poziomie czyli gminnym.  Nasi lokalni politycy samorządowi, nie uczestniczą w wielkiej polityce i przy dużej dozie przychylności można uznać, że po prostu nie przeczytali całej Konstytucji. Jednak ta niewiedza nie zwalnia ich z jej przestrzegania.

Sprawa wyglądałaby znacznie poważniej jeśli politycy gminni znaliby zapisy tej Ustawy i świadomie je naruszali. Tu się zatrzymam, bo nie chcę zakładać złej woli, pozostanę zatem przy założeniu o braku dostatecznej znajomości Konstytucji wśród polityków.

CO ROBIĆ I JAK ŻYĆ?

Polityk z ugrupowania wójta Derecha ma prawo prowadzić prywatną stronę na Facebooku. Ma również prawo blokować użytkowników według własnego uznania – to oczywiste. Jednak mieszkańcy mają konstytucyjnie zagwarantowane prawo do informacji publicznej, a rolą wójta jest przekazywanie informacji w mediach dostępnych dla wszystkich mieszkańców gminy.

Urząd Gminy, Gminny Ośrodek Kultury oraz utrzymywana z naszych podatków gazeta gminna Rokickie Wiadomości mają działające profile na Facebooku. Ponadto Urząd Gminy oraz gazeta Rokickie Wiadomości mają działające strony internetowe. To miejsca w Internecie ogólnodostępne dla każdego mieszkańca, a przy tym kontrolowane wyłącznie przez władze gminy. Może zatem warto w przyszłości publikować ważne informacje w tych mediach zamiast wskazywać na prywatną stronę radnego ?

Uważam, że dzięki temu, w przyszłości temu nasi lokalni politycy unikną zarzutów o tworzeniu monopolu informacyjnego w Gminie Rokietnica i naruszaniu Konstytucji RP.

Tego życzę sobie i Wam drodzy sąsiedzi.

PS. Lokalne media będą tematem jednego z kolejnych wpisów

Ciąg dalszy nastąpi…


Podziel się tym wpisem ze znajomymi
Scroll to Top